Logo mojakontuzja.pl - kontuzje sportowe, urazy, zwichniecia - leczenie i rehabilitacja

Co nowego?

Niedoskonałość piątej kości śródstopia

wtorek, 15 Luty 2011, 

Mało kto wie, w którym miejscu tak naprawdę się znajduje. Mało kto wie o jej istnieniu! Dopiero poważniejsza kontuzja stopy błyskawicznie poszerza horyzont wiedzy. A gips potrafi uczyć pokory – przez długie dni, miesiące, a niekiedy i lata…

Są takie miejsca ludzkiego ciała, które z różnych powodów po odniesieniu urazu słabo się goją. Stopy to najlepszy przykład, choć właściwie nie można się temu dziwić – w końcu to na nich spoczywa obowiązek „podtrzymywania” niemal stu procent masy człowieka.

Gojenie się piątej kości śródstopia (znajdującej się pomiędzy kością sześcienną a małym palcem u nogi) należy do dość czasochłonnych procesów, a przebieg leczenia wydłuża się zwykle na „życzenie” pacjenta. Tylko nielicznym bowiem wystarczy cierpliwości, aby przez kilka tygodni (w zależności od tego, na jak długo założony został gips), nie dotykać stopą podłoża. W gorącej wodzie kompani, ruszamy w codzienne trasy, zamiast pozwolić wykurować się nodze, wrócić jej do normalnego stanu.

Złamanie piątej kości śródstopia to przykra dolegliwość – nie tylko z uwagi na ból, obrzęk i zasinienie skóry. Wielu pacjentów oddziałów ortopedycznych narzeka, że kość nie chce się zrastać. Leczenie potrafi przeciągać się o miesiące, a ból pozostawać nawet na długie lata. Szczególnie u tych, którzy zbyt wcześnie poczuli się całkiem zdrowi oraz u osób starszych.

Złamanie tenisisty to najdelikatniejsze stadium złamania piątej kości śródstopia. Polega ono na oderwaniu się od końca kości małego jej fragmentu, skierowanego ku tyłowi. Złamanie Jones’a to nieco bardziej skomplikowany problem – w tym przypadku ma miejsce realne złamanie kości w odległości około półtora centymetra od tegoż końca. Złamanie ze zmęczenia to złamanie trzonu kości.

Najbardziej popularnym uszkodzeniem piątej kości śródstopia jest złamanie Jones’a. Aby nabawić się takiej kontuzji, nie trzeba wyszukanego sposobu. Wystarczy krzywo stanąć lub uderzyć o coś stopą. Według zaleceń lekarzy unieruchomienie nogi gipsem powinno trwać nawet do dwóch miesięcy. U sportowców natomiast zazwyczaj stosuje się leczenie operacyjne.

Złamanie tenisisty, jak sama nazwa wskazuje, często pojawia się u osób uprawiających tę dyscyplinę sportową. Tego typu uraz pojawia się zwykle w trakcie gwałtownego zatrzymania się po podbiegnięciu do piłki.

Z kolei w przypadku złamania ze zmęczenia, nomenklatura również jest dośćsymptomatyczna. Uraz ten najczęściej przytrafia się młodym sportowcom, trenującym zbyt często i zbyt intensywnie. I niesie za sobą nieprzyjemne konsekwencje – jego leczenie może trwać nawet do pół roku. Kość nie zawsze się zrasta, dlatego i w tym przypadku, a może przede wszystkim właśnie w tym, zaleca się poddaniu operacji, polegającej na zastosowaniu tzw. metody DeLee. Na czym ona polega? Na wkręceniu specjalnej śruby do środka kości. Opis nie pozostawia złudzeń, że mamy tu do czynienia z poważnym uszkodzeniem stopy.

Nieprzyjemne następstwa zaniedbań własnego ciała powinny być przestrogą dla wszystkich, którzy zapominają, jak ważnym aspektem w uprawianiu sportu jest świadome unikanie kontuzji. Pewnych urazów nie można się ustrzec. W wielu jednak przypadkach, polegając na zdrowym rozsądku, można oszczędzić sobie bólu, złości, a także kosztów związanych z leczeniem i koniecznością wzięcia nieplanowanego urlopu.